niedziela 29 maja 2022     Magdalena, Teodozja, Maria
eGorzowska - internetowy dziennik Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej
szukaj    szukaj szukaj
« powrót
Przestrzegam przed cynizmem - mówi wicepremier Piechociński. W sobotę będzie w Gorzowie
eGorzowska - 4914_rhpih4rgSE8mJcOUoxGW.jpg1 marca w Gorzowie odbędzie się Okręgowa Konwencja Wyborcza PSL do Parlamentu Europejskiego 2014. Obecność na spotkaniu w Wojewódzkiej i Miejskiej Bibliotece Publicznej zapowiedział wicepremier Janusz Piechociński.

Zapraszamy do lektury rozmowy z wicepremierem Januszem Piechocińskim, który zdradza, co myśli o granicach odpowiedzialności, zadaniach młodych polityków i potrzebie mówienia razem.

Jak pan traktuje młodych ludowców?
– Bardzo poważnie ich traktuję. Jestem nietypowym politykiem, bo moją pasją i moją miłością jest praca akademicka, do której marzę, żeby móc wrócić. A w sposób szczególny – jako reprezentant najbardziej historycznej, tzw. starej partii i z doświadczeniem, bo to zaraz będzie 120 lat – wiem, że zostając prezesem 17 listopada 2012 r. mam szczególne zadanie: zgromadzenia do polskiej polityki dobrze wykształconych, świetnie przygotowanych, etycznych ludzi, którzy idą do kariery schodami, a nie windą, bo nie ma windy na skróty, którzy nie dadzą się w polityce partyjnej sprowadzić do tępych narzędzi, o których żaden prezes nie powie, że potrzebuje wojska, nawet pijanego, bo dobrze gryzie, niż normalnego merytorycznego, bo to nie wykona każdego rozkazu. Ja mam obywatelską, demokratyczną formację, z olbrzymim doświadczeniem. Nie chcę budować partii kultu jednostki i jednego wodzostwa, bo to jest zaprzeczenie demokracji i społeczeństwa obywatelskiego.

Skąd więc bierze pan tych merytorycznych kandydatów na polityków?

– Wyszukuję ludzi, przyciągam ich i z pełnym entuzjazmem apeluję o ich aktywność, o ich racjonalność, o to, by w pierwszej kolejności wymagali od siebie i byli gotowi każdego dnia do tego, że jutro może ich poziom odpowiedzialności – nie za siebie, ale za innych – wzrosnąć. I oni muszą być do tego gotowi. Więc ciągłym moim powtarzaniem: „Mocnym jestem, ciężką podajcie mi zbroję…” ja im nie tylko obiecuję, ja od nich wymagam. I dlatego mamy najliczniejszą młodzieżówkę w Polsce. Najlepiej to widać po obecności na zjazdach powiatowych. One odbyły się w ponad 250 powiatach w Polsce i było na nich, potwierdzając własnym podpisem obecność, 4,6 tys. młodych ludzi. To są w większości studenci, absolwenci uczelni, tacy między 25 a 30 lat i oni będą odmieniać oblicze naszej ziemi, oni będą od nas wymagać lepszej polityki, lepszego konsensusu i oni muszą się – jak żadne z dotychczasowych pokoleń Polaków – zmierzyć z wyzwaniami świata szczególnie niepewnego, globalizacji, w której narody i społeczeństwa będą wygrywać tylko wtedy, gdy nie będą rywalizować poprzez walkę, ale poprzez umiejętność współpracy.

Współpraca to trudne zadanie…
– My mamy świetny specyficzny kapitał indywidualny. Ale mamy dramatyczną niechęć do bycia ze sobą poprzez siebie i dla siebie. Fundamentalną sprawą jest z tego różnorodnego kapitału indywidualnego zbudować – także w przestrzeni partii i forum młodych ludowców – kapitał społeczny. To jest taka umiejętność wsłuchiwania się i uwzględnienia tego, że różnice nie tylko krajowe, ale i europejskie wcale nie są i nie muszą być oznaką słabości. Mogą być wielkim potencjałem siły, ale w tym wszystkim musi być pilnowanie wartości, swojego człowieczeństwa, swojego humanizmu, wyrażanego choćby w najlepszym dekalogu, czyli dziesięciu przykazaniach, takiej konstytucji na normalne życie nie tylko w zgodzie z Bogiem, ale przede wszystkim z sąsiadem czy z drugim człowiekiem. Nawet jak się nie jest formalnie wyznawcą, to dziesięć przykazań chyba najlepiej opisuje tę sytuację, tak jak cytat z Witosa „Polska winna trwać wiecznie” jest najlepszym przesłaniem patriotyzmu, którego dzisiaj nam trzeba. Tylko nie idzie tu o patriotyzm wielkich emocji czy wrogości z udziałem najwybitniejszych przywódców polskiej polityki w marnym wykonaniu szczucia na siebie społeczeństwa, nam trzeba patriotyzmu współpracy, współdziałania, solidarności, i też nie tej pisanej wielkimi literami z okazji rocznic, sztandarów, pochodów, najczęściej wymierzanych przeciwko, a nie za czymś. Trzeba nam odnajdywać to, jaką Polskę możemy zbudować wspólnie i pamiętać, że Polska przez wieki, stulecia żyła z aktywności Polaków, a nie Polacy z Polski. To jest chyba szczególnym zobowiązaniem i mówię to w kontekście trzech rocznic, które w tym roku się nakładają. 25 lat naszej cudownej przemiany, tego zbiegu okoliczności, które nałożyły się na ducha narodu, zgodności przez trudne kompromisy, które spowodowały, że zmieniły się systemy, nie tylko u nas i że żyjemy w trochę innym świecie.

Zmieniły się też wartości.
– Tak. W tym świecie – uwaga! – człowiek z łatwością przesuwa granice wolności i nie chce brać za to odpowiedzialności. Powiem wprost. Jak chcemy także w wymiarze jednostkowym coraz więcej wolności, musimy często brać ponad miarę odpowiedzialność nie tylko za siebie, żeby w ramach swojej wolności, swoich praw, nie deptać czyichś praw i czyjejś wolności.

Jak pan chce zmieniać PSL?

– PSL jest formacją centrową. Dzisiaj najłatwiej w polityce robi się karierę na krzyku, nienawiści, na wskazywaniu wroga, a trzeba – to jest właśnie obowiązek partii centrowej wyrosłej dumnie z tradycji obywatelskiej państwowotwórczej – wyciągać to, co najlepsze i nawet z rywalami w walce o głosy znajdować obszary, w których możemy być razem, a nie przeciwko sobie. I to jest zadanie dla młodych i ja dlatego jestem prezesem reformatorem, człowiekiem, historykiem gospodarczym, ekonomistą pasjami kochającym młode pokolenie, który ma świadomość, że u mnie historyczne polskie stronnictwo ludowe ma przed sobą wielkie zadanie. Także wewnątrz PSL-u konieczna jest swoista transformacja, aby nie utracić niczego, co wartościowe z przeszłości, tylko się rozwijać i wytworzyć nowe wartości, nowe umiejętności.

Wprowadzanie młodych do polityki jest niepopularne.
..
– Ale ja jestem bardzo konsekwentny. Mam najmłodszy w historii PSL-u naczelny komitet wykonawczy, wyszukuję młodych i przyciągam ich, stawiam przed nimi zadania. Na każdej liście w wyborach europejskich będzie przedstawiciel młodego pokolenia. Każdy, który przekroczy pięć tysięcy, będzie wysoko na liście poselskiej. Zobaczcie, ile dziś dobrego dla polskiej polityki robi młody zdolny Kosiniak-Kamysz? I uwaga, zapamiętajcie te nazwiska: to jest Klimczak, to jest Pilawka, to jest Ilona Antoniszyn-Klik, to jest młody wicemarszałek z Wielkopolski Wojciech Jankowiak, to jest co drugi tutaj (rozmawiamy w czasie Forum Młodych Ludowców - przyp. HK), który będzie startował w wyborach na wójta, starostę, bo taka jest logika. Także wewnątrz musi być więcej alternatywy, także w tym wymiarze personalnym, bo część z nas starszych polityków, starszych działaczy samorządowych myśli, że młodzi są tylko do roznoszenia naszych ulotek w kampaniach albo od tego, by co jakiś czas na ich tle się sfotografować, bo w wideoklipach wyborczych i na konwencjach bardzo ładnie my przyprószeni siwizną Milerowie, Kaczyńscy, Donaldowie Tuskowie i Piechocińscy wypadamy. Otóż ja odwracam te role, ponad przeciętnie motywuję młode pokolenie. Pięć lat temu napisał do mnie młody Tomasz Jędrzejczak, że ma marzenia. Zastanowił mnie tym. Powiedziałem, że jak masz marzenia, to wpadnij do mnie i pogadamy. Później stwierdziłem, że facet jest ciekawy, może coś z niego będzie. Zaproponowałem mu współpracę. Był społecznym asystentem, później stał się moim asystentem, a dzisiaj jest Sekretarzem Stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów i ma świadomość, jaki dług ma spłacić dla kolejnych Jędrzejczaków, bo wszyscy mamy marzenia. Połowa z nas przystępuje do ich realizacji, dziesięć procent konsekwentnie to robi, a dwóm procentom udaje się je zrealizować. Te dwa procent ludzi powoduje, że nasza ziemia zmienia oblicze na lepsze. Stąd daję szansę, by oni mogli się spełniać w swoich marzeniach.

Przed czym pan tych młodych ludzi przestrzega?

– Przed cynizmem, przed tym, żeby nie myśleć, że jak się wykosi tego oczko wyżej, to będzie więcej przestrzeni, chleba i pieniędzy dla mnie.

Dziękuję.

Rozmawiała Hanna Kaup
Foto Hanna Kaup


27 lutego 2014 22:01, admin ego
« powrót
Dodaj komentarz:

Twoje imię:
 
Oceń prezydenta. Weź udział w debacie
Prezydent Miasta co roku, do końca maja, przedstawia Radzie Miasta Raport o stanie miasta, czyli sprawozdanie ze swojej działalności w ... <czytaj dalej>
Wypisy z ewidencji
Dokumenty ewidencji gruntów i budynków oraz mapy w jednym miejscu. Od poniedziałku (9 maja br.) wypisy z ewidencji gruntów i budynków ... <czytaj dalej>
Co w mieście na majowy weekend
W tym roku 1 maja wypada w niedzielę, a Narodowe Święto Trzeciego Maja we wtorek. To oznacza, że przed nami ... <czytaj dalej>
Zamkną fragment ulicy
W czwartek (21 kwietnia) planowane jest zamknięcie odcinka al. Konstytucji 3 Maja, na odcinku między ul. Estkowskiego a rondem Wolontariuszy ... <czytaj dalej>
Przeglądaj cały katalog lub dodaj swoją firmę
Kuźbicka Joanna Technologie Sprężania Gazu

ul. Orląt Lwowskich 8, Gorzów Wlkp.
tel. 695 411 433
branża: Kompresory <czytaj dalej>
Bank Zachodni WBK S.A. Bankomat

ul. Górczyńska 19, Gorzów Wlkp.
tel.
branża: Bankomaty <czytaj dalej>

Ziemniak bohaterem
Ruszył nabór wśród restauratorów, właścicieli punktów gastronomicznych i kawiarni chętnych ... <czytaj dalej>
"Spragnieni miłości"
Zbliża się Dzień Dziecka, więc kino Helios zaprasza na premiery ... <czytaj dalej>
Dodawał nam skrzydeł
Teczka ze scenariuszami, kalendarze pełne zaplanowanych wydarzeń, stosy dyplomów, dokumenty, ... <czytaj dalej>
Jeśli zabraknie pszczół
Populacja pszczół na świecie maleje, a miodu w rodzimych pasiekach ... <czytaj dalej>
Kalendarium eventów
« maj 2022 »
P W Ś C P S N
      
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
     
dodaj: imprezy@egorzowska.pl
Mała wielka sprawa
eGorzowska - adminfoto_hanna.jpg
Hanna Kaup:
Przegraliśmy
Niedawno pisałam tekst o instalacji artysty plastyka Jerzego Gąsiorka. Nosił tytuł „Powinnością artysty jest protestować”. Zachęcałam do obejrzenia i refleksji nad tym, co dzieje się za naszą wschodnią granicą. Niestety. ... <czytaj dalej>
Gorzowskie drzewa w obiektywie
Prezydent Miasta Gorzowa Wielkopolskiego w ramach kampanii edukacyjno-informacyjnej „ZazieleńMY Gorzów” <czytaj dalej>
Uwaga konkurs: Lubuska pocztówka z wakacji
Jeszcze tych zdjęć za wiele nie ma. Ale lubuskie jest <czytaj dalej>

aktualnie nie ma żadnej czynnej sondy
Robisz zdjęcia? Przyślij je do nas foto@egorzowska.pl
eGorzowska - p1016751.jpg
admin ego:
Jak dobrze mieć sąsiada
29 maja to – według ulubionej radiowej rozgłośni panamężowej – ... <czytaj dalej>
admin ego:
Tęcza drugiego rzędu
28 maja. „Kiedy w maju wiatr z północy, ma się ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Jeśli zabraknie pszczół
Populacja pszczół na świecie maleje, a miodu w rodzimych pasiekach ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Muszą się od siebie sporo nauczyć
Rośnie liczba uchodźców wojennych gotowych do pracy w województwie lubuskim. ... <czytaj dalej>
Blogujesz? Rób to lokalnie!
Wystarczy jedno kliknięcie w egoBlog
Masz problem?
Napisz do eksperta egoEkspert
Żadna sprawa nie zostanie bez odzewu. Daj znać na eGo Forum
Hex:
Nie da rady. W imię rozwoju hmmmm zaprzyjaźnione firmy, firma musi zarobić. Ręce opadają. Może Wójcicki jutro przyjdzie na spotkanie mieszkań <czytaj dalej>
Anonim_6713:
Jacek wyrżnie wszystko.bo wungiel.drogi a potrzeba mu drzewo na opał <czytaj dalej>
Andrzej Trzaskowski:
I to ciągłe porównywanie i rozterki w mojej głowie: czy Romane Dyvesa w Gorzowie, czy Międzynarodowy Festiwal Piosenki i Kultury Romów w Ciechoc <czytaj dalej>
Nauczycielka :
To nie Gąsior przegrał, to przegrał ktoś, kto zdecydował o likwidacji antywojennego przekazu Gąsiora.Przegrał okazję, by w prosty sposób opow <czytaj dalej>
Andrzej Trzaskowski:
Bardzo żałuję, że mi to spotkanie umknęło. Cóż... Zachowuję Irka Szmidta we wdzięcznej pamięci. <czytaj dalej>
 
eGorzowska.pl - e-gazeta Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej