wtorek 5 marca 2024     Adrian, Fryderyk, Oliwia
eGorzowska - internetowy dziennik Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej
szukaj    szukaj szukaj
Gontowiec Podróżny BLOG

« powrót
W drodze do Vichy
eGorzowska - 12610_R2qTQtv4EIUMvJrH9Zro.jpg24 maja. Po nocnym deszczu poranek mieliśmy uroczo zamglony. Wyjątkowo prezentował się zwłaszcza stary most kolejowy, obok którego spaliśmy. Z uwagi na solidnie mokrą trawę spakowaliśmy się dość szybko i ruszyliśmy jeszcze przed śniadaniem. Planowaliśmy zjeść je gdzieś na parkingu ze stolikami, ale najpierw wybraliśmy się obejrzeć kościółek św. Pantaleona, który czuwał nad naszym bezpiecznym snem. To był świetny pomysł, bowiem miasteczko (wioska?) Saint-Pantaléon-de-Larche okazało się naprawdę ciekawe i chociaż do wnętrza świątyni nie weszliśmy z powodu zbyt wczesnej pory, to już na pierwszy rzut oka było widać, że jest wiekowa. Spodobał się nam też zadbany skwer z artystycznie przyciętymi platanami i dwoma bardzo interesującymi pomnikami poległych. Niższy, zwieńczony generalskim popiersiem, poświęcony jest urodzonemu w Saint Pantaleon baronowi Annet-Antoine Coulomy, generałowi I Cesarstwa, który zmarł w 1813 r. w Lipsku w wyniku ran odniesionych w Bitwie Narodów. Wyższy z pomników, z kogutem na szczycie, jest pomnikiem poświęconym mieszkańcom miejscowości poległym w wielu wojnach, począwszy od bitwy nad Sommą w 1870, przez Verdun i całą I oraz II wojnę światową, po poległych w latach 1952-62 w Algierii, Maroku, Tunisie.

Tylko co tam robi kogut? Otóż to nie jest taki zwyczajny kogut podwórkowy, tylko czujny, dumny i waleczny kogut galijski, nieoficjalny symbol narodowy Francji. Podniesiono go do tej rangi w czasie Wielkiej Rewolucji Francuskiej (1789-99), później Napoleon próbował zastąpić go orłem („kogut nie ma władzy, nie może być wizerunkiem cesarstwa takiego jak Francja”), ale już w 1830 kogut został zrehabilitowany. A wszystko zaczęło się w czasach, kiedy tereny dawnej Francji (czyli Galia) zostały podbite przez Rzymian, którzy zamiast mówić „Gal" (mieszkaniec Galii), używali określenia „Gallus". Gallus w języku łacińskim to kogut.

Jadąc dalej, wielokrotnie przejeżdżaliśmy obok średniowiecznych kamiennych wiosek i miasteczek, trochę z żalem je omijając, ale gdybyśmy mieli zjeżdżać do każdego, nasza podróż znacznie by się wydłużyła. Kościół romański św. Frageona w Bourg-Lastic po prostu stał przy drodze, którą jechaliśmy (miasteczko ciągnie się na długości kilometra po obu jej stronach). Rzeźbiony portal i otwarte drzwi po prostu zapraszały (nie ma to, jak wejść do mrocznego wnętrza w ciemnych okularach). Obok kościoła stał również wojenny pomnik poległych, a na jego szczycie umieszczono niemal wszystkie atrybuty stosowane na takich obeliskach. Był Anioł Śmierci trzymający miecz i dwa laurowe wieńce. Na głowie miał hełm, a pod stopami dębowe liście. Wśród listy nazwisk znaleźliśmy jedno polskie.

Potem mijaliśmy wygasłe wulkany Owernii, miasteczko Rochefort-Montagne przypominające nam Rudę Śląską oglądaną z wysoookiego wiaduktu kolejowego. Rozłożyło się w wąskiej dolince, a my przemykaliśmy ponad jego dachami. Chwilę później dopadła nas mgła, skraplająca się na szybach samochodu niczym deszcz. Doszliśmy do wniosku, że to Clermont-Ferrand rozścieliło ją już dobre 40 km przed swoimi rogatkami, bo chciało się przed nami ukryć, ale nic z tego. Trafiliśmy i tak, bowiem mieliśmy tam namierzoną stację paliw z LPG w cenie poniżej jednego euro, co we Francji jest ogromną rzadkością. Tu jest zdecydowanie drożej niż w Hiszpanii i Portugalii. Przekonaliśmy się o tym kiedy, tak na marginesie, zjechaliśmy na zakupy do miejscowości Marguines. Na miejscu okazało się, że wcześniej przestawiliśmy litery w nazwie, bo zamiast do Marguines trafiliśmy do Maringues, ale w wydaniu waluty na bagietki, pasztet i francuskie wino to nie przeszkadzało.

W oko wpadło nam też Random, miasteczko z domami dekorowanymi dwubarwną cegłą, układaną w romby. To przypomniało mi, że we wczorajszym wpisie o Bergerac nie zaznaczyłam, iż ogromnie spodobała się nam dbałość o tzw. substancję historyczną. Niezwykłe wrażenie robiły pokrzywione "kostiumy", spod których wyglądały cofnięte w głąb okna. Najwyraźniej podczas rewitalizacji kamienic zdecydowano się wyprostować ściany (w znaczeniu wybudować nowe), a stare zabezpieczyć i pozostawić z ich naturalnymi krzywiznami. Niezwykłej urody ściany z układanych w różne wzory cegiełek nazwaliśmy na własny użytek francuskim murem pruskim. Francuski szachulec oglądaliśmy kiedyś w Rouen i też zapadł nam w pamięć. Jest zupełnie inny od tego, który znamy z naszych stron.

W końcu dotarliśmy do Vichy. Specjalnie się tam zatrzymaliśmy, żeby sprawdzić jak miasto radzi sobie z niechlubną przeszłością wojenną. No więc radzi sobie, nie ukrywając tych kart historii, ale dziś jest przede wszystkim klimatycznym uzdrowiskiem (ponoć największym we Francji) i skupia się na takich właśnie wielowiekowych tradycjach. Pospacerowaliśmy sobie tam solidnie. Zajrzeliśmy do pijalni wód leczniczych (Halle des Sources – wstęp wolny), napiliśmy się jednej ze słynnych wód termalnych o nazwie Celestins (to ta, która sprzedawana jest w butelkach opatrzonych etykietą Vichy; do produkcji kosmetyków używana jest najczęściej woda ze źródła Lucas) i nabraliśmy jej sobie w butelki, zachwyciliśmy się budynkiem Wielkiego Zakładu Termalnego (Thermes des Dômes ), którego fasada mierzy ponad 170 metrów, a zdobią go trzy piękne kopuły pokryte emaliowaną kamionką. Byliśmy też w Parku Napoleona III i na bulwarze nadrzecznym. Miasto naprawdę robi wrażenie, ale na kurację balneologiczną w Vichy raczej się nie zdecydujemy. Znalazłam informację, że w 2021 r. pięciodniowy pobyt w dwuosobowym pokoju (hotel połączony z centrum termalnym) kosztował od 662 euro za osobę, a pobyt weekendowy (2 noce) od 265 euro za osobę. Chyba jednak poczekamy spokojnie na swoją kolejkę w polskim sanatorium. Przesuwamy się w niej w tak szybkim tempie, że obawiamy się, czy zdążymy wrócić do domu przed przydziałem leczenia w konkretnej placówce.



Na nocleg zatrzymaliśmy się tym razem nad Loarą, w miejscowości Digoin.

Maria Gonta
foto Gontowiec Podróżny


24 maja 2023 07:32, admin ego
« powrót
Dodaj komentarz:

Twoje imię:
 
Uwaga taksówkarze
Komunikat dotyczący ważności licencji na wykonywanie krajowego transportu drogowego w zakresie przewozu osób taksówką, samochodem osobowym, pojazdem samochodowym przeznaczonym konstrukcyjnie ... <czytaj dalej>
Smutny obraz infrastruktury transportowej północy województwa
Publikujemy fragmenty nadesłanego Stanowiska Zarządu Lubuskiej Organizacji Pracodawców z dnia 30.01.2024 r. w sprawie aktualizacji Strategii Rozwoju Województwa Lubuskiego 2030. Niestety, ... <czytaj dalej>
Ważne konsultacje. Kto pierwszy, ten lepszy
Konsultacje w sprawie Krajowego Systemu e-Faktur. Ministerstwo Finansów przedstawia harmonogram konsultacji w sprawie rozwiązań prawnych i funkcjonalności Krajowego Systemu e-Faktur (KSeF). Konsultacje ... <czytaj dalej>
Do wzięcia niemal 40 mln euro
Północ Lubuskiego sięga po unijne wsparcie. Stawką jest blisko 40 mln euro. - To ostatnie spotkanie z cyklu, ale... ostatni będą ... <czytaj dalej>
Przeglądaj cały katalog lub dodaj swoją firmę
"Pielgrzym" Księgarnia Jolanta Koropczuk

ul. Dworcowa 5, Gorzów Wlkp.
tel. 792 031 194
branża: Księgarnie <czytaj dalej>
Zeler Danuta Pracownia Sitodruku

ul. Drzymały 13, Gorzów Wlkp.
tel. 95 722 73 89
branża: Druk - sitodruk <czytaj dalej>
Raginia Aleksander Gabinet Ortopedyczny

ul. Walczaka 25 gab. 26, Gorzów Wlkp.
tel. 607 346 970
branża: Lekarze - ortopedzi <czytaj dalej>

Kalendarium eventów
« marzec 2024 »
P W Ś C P S N
    
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
dodaj: imprezy@egorzowska.pl
Mała wielka sprawa
eGorzowska - adminfoto_hanna.jpg
Hanna Kaup:
Kultura nam się opłaca
Różnie można mówić o Gorzowie i na co dzień głosów narzekania nie brakuje, ale jeśli chodzi o kulturę, nie mamy się czego wstydzić. I choć jest wielu, którzy powtarzają, że ... <czytaj dalej>
Bez korzeni nie zakwitniesz
Archiwa Państwowe oraz Ministerstwo Edukacji Narodowej zapraszają uczniów klas 4-7 <czytaj dalej>
Kto zdobędzie mural dla szkoły
Murale Pamięci „Dumni z Powstańców” to ogólnopolski konkurs dla szkół <czytaj dalej>

aktualnie nie ma żadnej czynnej sondy
Robisz zdjęcia? Przyślij je do nas foto@egorzowska.pl
eGorzowska - fama.jpg
admin ego:
Ciekawostka ze Szwecji
Taka przydrożna ciekawostka ze Szwecji. Zwykły parking przy drodze, tylko ... <czytaj dalej>
admin ego:
System kaucyjny na start
8 marca 2024 r. w Centrum Nauki i Techniki EC1 ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Filiżanka kawy lub dwie
Czy wiesz, że filiżanka kawy może zdziałać więcej niż tylko ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Wystarczą dane
Oszuści nie muszą wcale kraść portfela. Wystarczy, że zdobędą Twoje ... <czytaj dalej>
Blogujesz? Rób to lokalnie!
Wystarczy jedno kliknięcie w egoBlog
Masz problem?
Napisz do eksperta egoEkspert
Żadna sprawa nie zostanie bez odzewu. Daj znać na eGo Forum
Marek z Rybakowa:
A Kristiny z Jenina coś nie widać ... <czytaj dalej>
Anonim_1513:
Pięknie, pięknie...
zmp <czytaj dalej>
Anonim_3739:
W PRL były sprawne połączenia wszystko było połączone i torami i pksami. To są zaniedbania jakies <czytaj dalej>
Anonim_3739:
Ale po co do Szczecina jak i myśli orzą bardzo sprawnie i szybko kursuje PKS.

Jak tam dojeżdżałem na egzaminy to w 50 minut byłem ju <czytaj dalej>
Marek z Rybakowa:
Dla Gorzowian ważniejsza jest elektryfikacja linii Krzyż - Kostrzyn i reaktywacja linii do Szczecina przez Myślibórz .Do Zielonej nie ma po co ... <czytaj dalej>
 
eGorzowska.pl - e-gazeta Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej