niedziela 3 marca 2024     Kunegunda, Maryna, Tycjan
eGorzowska - internetowy dziennik Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej
szukaj    szukaj szukaj
Gontowiec Podróżny BLOG

« powrót
Gibraltar i największy gołębnik świata
eGorzowska - 12524_z3rI6NF7TIyTxEUSJFn3.jpg21 kwietnia. Człowiek to jednak zachłanna istota. Wczoraj mało nam było wyprawy gibraltarskiej, więc w efekcie do bazy wróciliśmy dopiero o 22:30, a ja nie miałam już siły, by cokolwiek spisać z pełnego wrażeń dnia, dlatego dziś znowu relacja pojawia się później.

Jadąc do celu zboczyliśmy o zaledwie parę kilometrów, zachęceni tablicą kierującą do obiektu historycznego. Na miejscu okazało się, że to otoczona gajem oliwnym La Ermita Santuario de Nuestra Señora de los Santos (pustelnia-sanktuarium Matki Bożej od Świętych), stojąca dziś zaledwie pięć km od Alcalá de los Gazules. Legenda wiąże jej powstanie z bitwą, jaka rozegrać się miała w pobliżu w 1339 r. Żołnierze obozujący w miejscu, gdzie powstała pierwotna kaplica, modlili się do zawieszonego na drzewie oliwnym krzyża, który potem w cudowny sposób przemienił się w figurę Matki Bożej.

W 1739 r. miejsce to zostało przez papieża Klemensa XIII ogłoszone sanktuarium Matki Bożej Królowej Wszystkich Świętych. Do kaplicy dobudowano wówczas patio, przez które obecnie się do niej wchodzi. Do dziś pozostaje miejscem pielgrzymek, z główną uroczystością odbywającą się 12 września.

We wnętrzu szczególną uwagę przyciąga swoista galeria sztuki prymitywnej, czyli ogromna, największa w Andaluzji, kolekcja wotów malowanych przez przybywających tu pielgrzymów (najstarsze pochodzi z 1758 r.) oraz rzeźba patronki z 1507 r., ustawiona w srebrnej lektyce z 1675 r. Najświętsza panienka posiada kilka misternie wykonanych sukienek.

Pięknie ukwiecone patio jest idealnym miejscem do odpoczynku, a obiekt zwiedza się bezpłatnie, my jednak mieliśmy napięty plan, więc nie zabawiliśmy tam długo. Głównym naszym celem był Gibraltar. Zwiedzaliśmy go inaczej niż większość turystów, bo nie zostawiliśmy samochodu na hiszpańskim parkingu przy przejściu granicznym. W końcu to nasze drugie nogi. Musieliśmy jednak odstać swoje w kolejce do kontroli paszportowej. Przejechanie siedmiu kilometrów zajęło nam pół godziny, turyści spieszeni przechodzą o wiele szybciej. Trochę szkoda, że z uwagi na nasze ograniczenia ruchowe nie mogliśmy wdrapać się na Skałę Gibraltarską którymś ze szlaków pieszych, ale dla takich jak my oraz dla spieszących się i leniwych, mają tam przecież kolejkę gondolową. Lżejsi o 34 GIP (funty gibraltarskie, w złotówkach to ok. 177 zł, ale w końcu ile jeszcze razy my tutaj będziemy) w ciągu siedmiu minut dotarliśmy na górę i mogliśmy podziwiać fantastyczne widoki oraz… jedyne europejskie małpy.

Gibraltar jest od 1704 r. terytorium brytyjskim (dlatego musieliśmy mieć ze sobą paszporty); wcześniej przechodził z rąk do rąk, zarówno hiszpańskich, jak i arabskich, a jedna z legend głosi, że w angielskim posiadaniu pozostanie tak długo, dopóki żyją tam magoty. Kiedy więc w 1944 r. groziło im wyginięcie, Churchil zatroszczył się o ratunek.

Wbrew obiegowym opiniom, że po Gibraltarze trudno poruszać się autem z powodu wąskich uliczek i braku miejsc do parkowania, przejechaliśmy jego terytorium wzdłuż i wszerz. Niektóre uliczki są rzeczywiście bardzo wąskie, dlatego są jednokierunkowe (na szczęście ruch jest tu prawostronny). Miejsca parkingowe dla niepełnosprawnych były wolne, więc kłopotu z zatrzymaniem się w interesujących nas punktach nie było. Odwiedziliśmy oczywiście Europa Point i monument poświęcony Sikorskiemu, przejechaliśmy przez wszystkie wykute w skale drogowe tunele, pooglądaliśmy nawet wodospad. Podziwialiśmy ogromny plac budowy, bo tutaj ciągle powstają nowe budynki na odzyskiwanych z morza terenach, przytulne plażyczki (kiedy słyszy się huk wody rozbijającej się o skalę, aż dziw, że w ogóle udało się je utworzyć). Podziwialiśmy brzeg Afryki, o którym mówi się że w tym miejscu jest do niego najbliżej, ale to nie do końca prawda. Warto zapamiętać, że najdalej wysuniętym w stronę Afryki Północnej cyplem nie jest Gibraltar, tylko niepozorna Tarifa, do której dotarliśmy po odstaniu kolejnych 40 minut przy wyjeździe z Gibraltaru (sześć pasów, zwężających się do dwóch przy posterunku granicznym). W Tarifa ta odległości wynosi nie więcej niż 20 km. Tu styka się Atlantyk i Morze Śródziemne.

Do Tarify pojechaliśmy nie tylko dla tego cypla, ale też po to, żeby w końcu napełnić gazem zbiornik naszego wygodzonego autka. Stamtąd ruszyliśmy do Palomar de la Breña, aby obejrzeć wpisany do księgi Guinnessa XVIII w. największy gołębnik świata (na 7700 par gołębi). Czegoś takiego w życiu nie widziałam i dlatego poświęcę mu osobny wpis.

21 kwietnia obchodzony jest Światowy Dzień Kreatywności i Innowacji. Gołębnik idealnie wpisuje się w obchody (rolę gniazd pełnią w nim omurowane gliniane dzbany), dlatego pomimo tylu wczorajszych atrakcji, dołączam dziś jego zdjęcie.


Maria Gonta
Foto Gontowiec Podróżny


21 kwietnia 2023 10:42, admin ego
« powrót
Dodaj komentarz:

Twoje imię:
 
Uwaga taksówkarze
Komunikat dotyczący ważności licencji na wykonywanie krajowego transportu drogowego w zakresie przewozu osób taksówką, samochodem osobowym, pojazdem samochodowym przeznaczonym konstrukcyjnie ... <czytaj dalej>
Smutny obraz infrastruktury transportowej północy województwa
Publikujemy fragmenty nadesłanego Stanowiska Zarządu Lubuskiej Organizacji Pracodawców z dnia 30.01.2024 r. w sprawie aktualizacji Strategii Rozwoju Województwa Lubuskiego 2030. Niestety, ... <czytaj dalej>
Ważne konsultacje. Kto pierwszy, ten lepszy
Konsultacje w sprawie Krajowego Systemu e-Faktur. Ministerstwo Finansów przedstawia harmonogram konsultacji w sprawie rozwiązań prawnych i funkcjonalności Krajowego Systemu e-Faktur (KSeF). Konsultacje ... <czytaj dalej>
Do wzięcia niemal 40 mln euro
Północ Lubuskiego sięga po unijne wsparcie. Stawką jest blisko 40 mln euro. - To ostatnie spotkanie z cyklu, ale... ostatni będą ... <czytaj dalej>
Przeglądaj cały katalog lub dodaj swoją firmę
Napiórkowski Bogdan Geodeta

ul. Dowbór-Muśnickiego 12 a/2, Gorzów Wlkp.
tel. 504 949 096
branża: Geodezja - usługi, sprzęt <czytaj dalej>
Centrum Kredytowo Inwestycyjne "Finance Group" Michał Bednarczyk

ul. Nadbrzeżna 17 m. 72, Gorzów Wlkp.
tel. 504 513 956
branża: Finansowanie, kredyty <czytaj dalej>

Kalendarium eventów
« marzec 2024 »
P W Ś C P S N
    
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
dodaj: imprezy@egorzowska.pl
Mała wielka sprawa
eGorzowska - adminfoto_hanna.jpg
Hanna Kaup:
Kultura nam się opłaca
Różnie można mówić o Gorzowie i na co dzień głosów narzekania nie brakuje, ale jeśli chodzi o kulturę, nie mamy się czego wstydzić. I choć jest wielu, którzy powtarzają, że ... <czytaj dalej>
Kto zdobędzie mural dla szkoły
Murale Pamięci „Dumni z Powstańców” to ogólnopolski konkurs dla szkół <czytaj dalej>
Między strachem a wolnością
„Między strachem a wolnością”. To temat konkursu, do udziału w <czytaj dalej>

aktualnie nie ma żadnej czynnej sondy
Robisz zdjęcia? Przyślij je do nas foto@egorzowska.pl
eGorzowska - 4d.jpg
admin ego:
Nad Glommą
W ubiegłorocznym planie nie zakładaliśmy wyjazdu do Norwegii, pojawił się ... <czytaj dalej>
admin ego:
Dramat Andryki
Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych” bchodzony jest 1 marca. W tym ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Filiżanka kawy lub dwie
Czy wiesz, że filiżanka kawy może zdziałać więcej niż tylko ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Wystarczą dane
Oszuści nie muszą wcale kraść portfela. Wystarczy, że zdobędą Twoje ... <czytaj dalej>
Blogujesz? Rób to lokalnie!
Wystarczy jedno kliknięcie w egoBlog
Masz problem?
Napisz do eksperta egoEkspert
Żadna sprawa nie zostanie bez odzewu. Daj znać na eGo Forum
Anonim_3739:
W PRL były sprawne połączenia wszystko było połączone i torami i pksami. To są zaniedbania jakies <czytaj dalej>
Anonim_3739:
Ale po co do Szczecina jak i myśli orzą bardzo sprawnie i szybko kursuje PKS.

Jak tam dojeżdżałem na egzaminy to w 50 minut byłem ju <czytaj dalej>
Marek z Rybakowa:
Dla Gorzowian ważniejsza jest elektryfikacja linii Krzyż - Kostrzyn i reaktywacja linii do Szczecina przez Myślibórz .Do Zielonej nie ma po co ... <czytaj dalej>
Anonim_3739:
Czy jest takie zapotrzebowanie pasażerów?
Czy tylko fani komunikacji kolejowej lobbują że by im sie takie coś marzyło?

Mieszkam <czytaj dalej>
Anonim_1513:
Nooo, rewelka!
Z.M.P. <czytaj dalej>
 
eGorzowska.pl - e-gazeta Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej