wtorek 5 marca 2024     Adrian, Fryderyk, Oliwia
eGorzowska - internetowy dziennik Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej
szukaj    szukaj szukaj
Gontowiec Podróżny BLOG

« powrót
Jej królewska mość dynia
eGorzowska - 11995_8IIdGzoDLkBtMDcSSLu4.jpg17 października odpoczywa od przysłów celowanych w konkretną datę. Świątecznych okazji też jakby mniej niż w miniony weekend, ale jeżeli lubicie swojego szefa, to dziś jest ten dzień, w którym wypada złożyć mu życzenia.

Dzień Szefa wymyśliła w 1958 r. amerykańska sekretarka, pracująca na tym stanowisku w firmie swojego ojca, sprytnie wybierając na obchody dzień jego urodzin, czyli 16 października. Kiedy jednak te urodziny przypadały w sobotę lub niedzielę, wówczas świętowanie przekładano z soboty na piątek, a z niedzieli (jak to ma miejsce w tym roku), na poniedziałek.

17.10.1979 r. narodził się pierwszy elektroniczny arkusz kalkulacyjny. Nazywał się VisiCalc, był zaprojektowany dla komputerów Apple II i zakończył życie około 1985 r. Na cześć – jak mówi definicja – „programu komputerowego przedstawiającego dane, głównie liczbowe, w postaci zestawu kolumn i wierszy, pozwalającego na automatyczną obróbkę tych danych oraz na prezentację ich w różny sposób”, obchodzimy dzisiaj zainicjowany w 2010 r. Dzień Arkusza Kalkulacyjnego.

Współcześnie używamy najczęściej arkuszy kalkulacyjnych Excela. Ja w każdym razie bardzo je sobie chwalę i to nie tylko jako zestaw tabelek do finansowych analiz naszego budżetu. Właśnie w Excelu chomikuję dane o różnych miejscach, które chcielibyśmy odwiedzić, a tabelki wciąż puchną od ich liczby gromadzonych w nich informacji.

Co jeszcze znajdziemy w dzisiejszych kalendarzach? Bardzo młode święto (od 2020 r.) o nazwie Polski Dzień Sprzedaży Bezpośredniej, które jeszcze nie wypracowało sobie wyraźnej formy obchodów i święto nieco starsze (od 1992 r.), czyli Międzynarodowy Dzień Walki z Ubóstwem wypełniony nie tylko kampaniami informacyjnymi, ale też konkretnymi działaniami związanymi z tym niełatwym tematem.

Tyle o okazjach do świętowania, bo teraz czas na opowieść o dyniach, które można uznać za niekwestionowane królowe października. Nie ma zbyt wielu przysłów na ich temat, za to historyjek i ciekawostek co nie miara. Najpierw przysłowia:
  • „Jedną ręką dwóch dyń nie weźmiesz” (gruzińskie),
  • „Dynię łupię, marchew strużę; diabli wiedzą, za co służę” ( XIX-wieczne, ale na razie nie udało mi się ustalić, komu je zawdzięczamy),
  • „Też mi gospodynia: siedm ogrodów, jedna dynia” oraz „ Ale gospodynia: dwa ogrody, jedna dynia; siedm lat podlewała, jedną dynię wychowała” (jak można się domyśleć, tym porzekadłem kwitowano niegdyś kiepskie dokonania marnych gospodyń),
  • „Bóg wie co czyni, nie da rosnąć na dębie dyni” można potraktować jako odpowiedź na rozmowę pomiędzy pomarańczową pięknością i dębem, spisaną piórem Ignacego Krasickiego:
„Kiedy czas przyzwoity do dojźrzenia nastał,
Pytała dynia dęba, jak też długo wzrastał?
„Sto lat". „Jam w sto dni zeszła taką, jak mnie widzisz"
Rzekła dynia. Dąb na to: „Próżno ze mnie szydzisz;
Pięknaś, prawda, na pozór, na pozór też słyniesz:
Jakeś prędko urosła, tak też prędko zginiesz".

Kolej na ciekawostki:
  • najstarsze znane ślady udomowienia dyni pochodzą sprzed 10.000 lat (resztki nasion i szypułek odnalezione w meksykańskiej jaskini Guilá Naquitz); 30.000 lat natomiast liczą sobie dyniowe koprolity (skamieniałe odchody mamutów i mastodontów, w których znaleziono nasiona dyni);
  • jako element zdobniczy pojawiła się dynia po raz pierwszy na fresku Giovanniego da Udine (uczeń Rafaela) w rzymskiej Villi Farnesina, budowanej w latach 1508-11;
  • wszyscy to wiemy, jednak wspomnieć wypada, że dynia to nie warzywo, tylko owoc, a dokładniej – jagoda i to chyba największa spośród innych jagód, bo może osiągnąć nawet kilkaset kilogramów wagi;
  • jadalna jest każda część dyni; miąższ i pestki, to wiadomo, ale można też spożywać młode liście (gołąbki, kimchi, jarzynka, sałatki), a nawet młode łodygi – jedne i drugie na surowo lub dodane do sosów i zup (podobno smakują trochę jak szparagi, trochę jak brokuł, a trochę jak szpinak); kwiatami można nie tylko dekorować potrawy, lecz również je spożywać – na surowo, zapiekane na tarcie, smażone w cieście naleśnikowym (z nadzieniem lub bez), w tempurze;
  • suszone liście dyni mają działanie wykrztuśne oraz poprawiają przemianę materii; w sezonie przeziębieniowym warto je mieć na podorędziu (2 łyżki stołowe suszonych liści parzyć przez 10 min, pod przykryciem, pić taką herbatkę dwa do trzech razy dziennie);
  • dynia ma milion właściwości zdrowotnych – pomaga na problemy ze wzrokiem i układem krążenia, problemy z jelitami i nadwagą, schorzeniami nerek, pęcherza moczowego i prostaty; ma zbawienny wpływ na układ ruchu, problemy dermatologiczne, a nawet pomaga wymieść z ciała pasożyty;
  • działa moczopędnie, zapobiega mdłościom i wymiotom (ważne podczas ciąży), przyspiesza metabolizm (zawiera dużo wymiatającej toksyny celulozy i wydłużającego odczucie sytości błonnika), obniża poziom złego cholesterolu LDL, wzmacnia układ immunologiczny, normalizuje ciśnienie krwi, reguluje gospodarkę wodno-jelitową, poprawia stan skóry, włosów i paznokci;
  • wypity na pusty żołądek sok z dyni, działa jako środek na zaparcia, u niemowląt łagodzi kolkę i uspokaja, można go też użyć jako tonika do twarzy;
  • dynię można bez obaw podawać psom, jest dla nich zdrowa i podobno im smakuje;
  • jedzenie pestek z dyni wpływa na lepszą pracę gruczołu krokowego u mężczyzn; wiara w ich niezwykłe właściwości jako afrodyzjaku powodowała, że dawniej kawalerowie objadali się nimi już kilka dni przed nocą poślubną, a bywało, że nawet przed wejściem do sypialni, nakładali maskę z dyni.
Dynia jest także bohaterką baśni (Kopciuszek w dyniowej karocy) i zapomnianych już przesądów, np. jej nasiona zakopane w polu w wigilię Wszystkich Świętych gwarantować miały urodzaj, nieparzysta liczba pestek noszona w portfelu „przyciągała” pieniądze, a spalenie kilku pestek w piecu lub kominku, chroniło domowników przed nagłymi wypadkami. Istniał też skomplikowany magiczny rytuał pozwalający uwolnić się od złego wpływu „energetycznych wampirów”.

O tak lubianych przez jednych i potępianych przez innych dyniowych lampionach halloweenowych opowiem 31 pażdziernika, a na zakończenie wyjaśnienie, skąd mogło się wziąć w mowie potocznej niewybredne sformułowanie „sranie w banie”, a dokładniej „w banię”, bo tak dawno temu nazywano w naszym kraju dynię.

„Sranie w banie” według „Słownika polszczyzny potocznej” Macieja Czeszewskiego oznacza „głupoty, bzdury” lub „wykrzyknienie, które może wyrażać lekceważenie dla czyjejś wypowiedzi, niedowierzanie, irytację”. Synonimami tego wyrażenia są: „dupa jasiu z cholewami”, „pierdu-pierdu” lub bardziej kulturalnie: „baju, baju, będziesz w raju”, „dylu-dylu na badylu”, „tere-fere kuku, strzela baba z łuku”, „trele-morele”. Zachęcam do używania raczej tych drugich.

Jest jeszcze wersja anegdotyczna, mówiąca o sąsiedzkiej złośliwości. Jeżeli ktoś komuś zalazł za skórę, to aby zrobić mu na złość, zakradano się na jego pole, wycinano w bani (dyni) otwór, załatwiano się do jej wnętrza i przykrywano banię odciętą czapeczką, która ponoć zrastała się potem z owocem. Taką opowiastkę jeszcze i dziś można usłyszeć od niektórych dowcipnisiów, kiedy natrafi się na dynię z wyraźnym „szwem” pod częścią zakończoną ogonkiem.



Tekst Maria Gonta
Foto Gontowiec Podróżny


17 października 2022 07:46, admin ego
« powrót
Dodaj komentarz:

Twoje imię:
 
Uwaga taksówkarze
Komunikat dotyczący ważności licencji na wykonywanie krajowego transportu drogowego w zakresie przewozu osób taksówką, samochodem osobowym, pojazdem samochodowym przeznaczonym konstrukcyjnie ... <czytaj dalej>
Smutny obraz infrastruktury transportowej północy województwa
Publikujemy fragmenty nadesłanego Stanowiska Zarządu Lubuskiej Organizacji Pracodawców z dnia 30.01.2024 r. w sprawie aktualizacji Strategii Rozwoju Województwa Lubuskiego 2030. Niestety, ... <czytaj dalej>
Ważne konsultacje. Kto pierwszy, ten lepszy
Konsultacje w sprawie Krajowego Systemu e-Faktur. Ministerstwo Finansów przedstawia harmonogram konsultacji w sprawie rozwiązań prawnych i funkcjonalności Krajowego Systemu e-Faktur (KSeF). Konsultacje ... <czytaj dalej>
Do wzięcia niemal 40 mln euro
Północ Lubuskiego sięga po unijne wsparcie. Stawką jest blisko 40 mln euro. - To ostatnie spotkanie z cyklu, ale... ostatni będą ... <czytaj dalej>
Przeglądaj cały katalog lub dodaj swoją firmę
PW "KIER" Elżbieta i Janusz Klimaccy

ul. Małorolnych 1, Gorzów Wlkp.
tel. 95 727 75 88
branża: Mięso, wędliny, drób - produkcja <czytaj dalej>
"Interprojekt" Sp. z o.o.

ul. Podmiejska 21 a, Gorzów Wlkp.
tel. 95 720 86 95
branża: Projektowe biura <czytaj dalej>
"Walkiewicz Software" Paweł Walkiewicz

ul. Matejki 64 e lok. 21, Gorzów Wlkp.
tel. 600 857 312
branża: Komputery - oprogramowanie <czytaj dalej>

Kalendarium eventów
« marzec 2024 »
P W Ś C P S N
    
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
dodaj: imprezy@egorzowska.pl
Mała wielka sprawa
eGorzowska - adminfoto_hanna.jpg
Hanna Kaup:
Kultura nam się opłaca
Różnie można mówić o Gorzowie i na co dzień głosów narzekania nie brakuje, ale jeśli chodzi o kulturę, nie mamy się czego wstydzić. I choć jest wielu, którzy powtarzają, że ... <czytaj dalej>
Bez korzeni nie zakwitniesz
Archiwa Państwowe oraz Ministerstwo Edukacji Narodowej zapraszają uczniów klas 4-7 <czytaj dalej>
Kto zdobędzie mural dla szkoły
Murale Pamięci „Dumni z Powstańców” to ogólnopolski konkurs dla szkół <czytaj dalej>

aktualnie nie ma żadnej czynnej sondy
Robisz zdjęcia? Przyślij je do nas foto@egorzowska.pl
eGorzowska - krystyna pronko (2).jpg
admin ego:
Ciekawostka ze Szwecji
Taka przydrożna ciekawostka ze Szwecji. Zwykły parking przy drodze, tylko ... <czytaj dalej>
admin ego:
System kaucyjny na start
8 marca 2024 r. w Centrum Nauki i Techniki EC1 ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Filiżanka kawy lub dwie
Czy wiesz, że filiżanka kawy może zdziałać więcej niż tylko ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Wystarczą dane
Oszuści nie muszą wcale kraść portfela. Wystarczy, że zdobędą Twoje ... <czytaj dalej>
Blogujesz? Rób to lokalnie!
Wystarczy jedno kliknięcie w egoBlog
Masz problem?
Napisz do eksperta egoEkspert
Żadna sprawa nie zostanie bez odzewu. Daj znać na eGo Forum
Marek z Rybakowa:
A Kristiny z Jenina coś nie widać ... <czytaj dalej>
Anonim_1513:
Pięknie, pięknie...
zmp <czytaj dalej>
Anonim_3739:
W PRL były sprawne połączenia wszystko było połączone i torami i pksami. To są zaniedbania jakies <czytaj dalej>
Anonim_3739:
Ale po co do Szczecina jak i myśli orzą bardzo sprawnie i szybko kursuje PKS.

Jak tam dojeżdżałem na egzaminy to w 50 minut byłem ju <czytaj dalej>
Marek z Rybakowa:
Dla Gorzowian ważniejsza jest elektryfikacja linii Krzyż - Kostrzyn i reaktywacja linii do Szczecina przez Myślibórz .Do Zielonej nie ma po co ... <czytaj dalej>
 
eGorzowska.pl - e-gazeta Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej