poniedziałek 5 grudnia 2022     Krystyna, Sabina, Norbert
eGorzowska - internetowy dziennik Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej
szukaj    szukaj szukaj
Gontowiec Podróżny BLOG

« powrót
Filip i filip
eGorzowska - 11961_l46dS9pzKuDYyMOUTQmB.jpg5 października. Faustyna, Igor ani Apolinary przysłów odimiennych nie przynoszą, więc dziś zaczynamy od chińskiej mądrości o nauczycielach: „Nauczyciel tylko otwiera drzwi do wiedzy, wejść musisz już sam”.To na okoliczność obchodzonego dziś prawie we wszystkich krajach Światowego Dnia Nauczyciela (od 1994 r., w rocznicę podpisania w 1966 r. opracowanej przez UNESCO „Rekomendacji w sprawie statusu nauczyciela”). Nasz rodzimy Dzień Nauczyciela jest starszy o ponad 20 lat. Ustanowiono go w 1972 r. Upamiętnia rocznicę powstania Komisji Edukacji Narodowej (1773) i od 1982 r. nosi oficjalną nazwę – Dzień Edukacji Narodowej.

Ponieważ jest pierwsza środa października, świętujemy też Dzień Pestek Dyni (od dziecka lubię je chrupać) oraz Dzień Efektywności Energetycznej, który ze swoim hasłem przewodnim „Oszczędzaj pieniądze. Redukuj węgiel. Oddychaj łatwiej”, dawno nie był tak aktualny.

A teraz słów parę o tym, że październik był kiedyś miesiącem międlenia. I wina. Dziś winobranie coraz bardziej wrześniowe się staje, natomiast „międlenie”, które jest słowem wieloznacznym, niesie ze sobą sporą warstwę kulturową, którą można podsumować tytułem opowiadania Marii Konopnickiej „Jak to ze lnem było”. I to nie tylko ze lnem, z konopiami także. Bo przecież „miesiąc październy” wziął się stąd, że – jak mówi przysłowie – „paździerze baba z lnu i konopi cierlicą bierze”. To właśnie w październiku powszechnie pracowano przy obróbce zdrewniałych części łodyg roślin włóknodajnych.

Bo z lnem i konopiami jest tak, jak z zasadą działania silnika, wtłoczoną do głowy na lekcji fizyki. Tylko tam jest ssanie-sprężanie-praca-wydech, a tu czynności do wykonania o wiele więcej: zbiór-suszenie-odziarnianie-roszenie-międlenie-trzepanie-czesanie-przędzenie-tkanie. Tak więc przez większą część miesiąca – niekiedy złośliwie choć nie bez racji nazywanego wietrznym październikiem – pracowano przy międlicach i tarlicach (cierlicach). Z ich pomocą zgniatano i łamano łodygi, najpierw na międlicy, a po dosuszeniu na cierlicy. Pozbawiony twardych łusek produkt wyczesywano specjalnym grzebieniem. Nie, nie zamierzam zagłębiać się w tajniki produkcji płótna. Bardziej zaciekawiła mnie ta niematerialna rola, jaką przypisywano obu roślinom.

Z etnografii można się dowiedzieć, że len należał do roślin przyjaznych człowiekowi. Wierzono, że lniana szata, najlepiej biała, ochroni przed wszelkimi możliwymi demonami, len w sypialniach, zwłaszcza dziecięcych, gwarantował spokojny sen, od uroków obwiązywano też lnem drzewa owocowe i domowe sprzęty.

Magiczna siła drzemała i w konopiach. Te również chroniły przed złymi mocami, ponadto służyły do zapomnianych wróżb miłosnych, praktykowanych w andrzejki (sporo było z nimi zachodu). W medycynie ludowej były złotym środkiem na wiele dolegliwości:
- dymem konopnym „morzono robaczki” w chorych zębach,
- paloną przy chorym słomą konopną wypędzano gorączkę (dym wypuszczano przez okno),
- antygorączkowe moce posiadała też zwykła nitka konopna; należało odmierzyć jej długość na psie (od głowy do ogona), zawiązać następnie na szyi chorego, a po siedmiu dniach zdjąć i obwiązać nią drzewo; niemoc znikała jak nitką odjął,
- konopna nitka była też panaceum na brodawki; wiązano na niej tyle supełków, ilu brodawek chciano się pozbyć i o północy, koniecznie podczas nowiu (będzie dopiero 25 października) chowano nitkę pod najbliższym kamieniem; można ją była stamtąd wyjąć dopiero, kiedy brodawki znikły,
- również wszelkie wysypki obwiązywano czerwoną nitką, potem przykrywano lnianą szmatką i przykładano pęczkiem konopi, które następnie zapalano, a po krótkiej chwili zdmuchiwano płomień; odmuchane rany należało przeżegnać i jeszcze dwukrotnie powtórzyć zabieg (nie ma zapisu o ojojaniu, chociaż powszechnie wiadomo, że ojojane obrażenia mniej bolą),
- soku z utłuczonych konopi używano do leczenia żółtaczki i łagodzenia bólów porodowych,
- odwar konopny stosowano w leczeniu alkoholików, ale rośliny musiały być do tego odpowiednio przygotowane; używano tylko tych wysianych jesienią, którym udało się przetrwać zimę i jeszcze wiosną dać odpowiedni plon,
- noszenie przy sobie kilkunastu ziaren konopi (koniecznie liczba parzysta!) wpływać miało na przytomność umysłu,
- no i nie można zapominać o wzmocnieniu sił fizycznych, chociaż wymagało to sporo dodatkowych zabiegów i z dzisiejszej perspektywy chyba lepiej wykupić sobie abonament na siłownię, niż w wigilię św. Wojciecha zabijać węża, zakopywać go w ziemi i siać na tym miejscu konopie, z których potem trzeba upleść sznur i się nim opasać. A co jak się zsunie?

Pamiętacie z „Potopu”, jak Zagłoba opowiadał o kuracji, którą zalecił panu Sapiesze? „Radziłem mu, iżby siemię konopne w kieszeni nosił i po trochu spożywał. (…) Od tej pory tak mu się dowcip zaostrzył, że i najbliżsi go nie poznają.”
Albo równie, a może i bardziej znana kwestia pana Onufrego: „(…) Bo w konopiach oleum się znajduje, przez co i w głowie jedzącemu go przybywa (…).”

Co jeszcze warto wiedzieć o konopiach?
- że nasiona miały/ mają zastosowanie kulinarne, np. wigilijna zupa zwana w centralnej Polsce „konepiunką” a na Śląsku „siemieniotką” (wierzono kiedyś, że ma magiczną moc i chroni przed świerzbem oraz wrzodami) albo „łochdziaki” – kresowe pierogi nadziewane farszem z siemienia konopnego,
- że na dawnej wsi stateczne gospodynie uprawiały skakane tańce, zwane konopnymi („na wysoki len i konopie”). Im wyżej podskakiwały, śpiewając przy tym: „Na len, na konopie, żeby się rodziły, żeby nasze dzieci nago nie chodziły”, tym lepszy miał być urodzaj.

No i na zakończenie jeszcze dwa popularne powiedzenia:
„Wyrwał się jak filip z konopi” („Wyskoczył jak filip z konopi”) – wcale nie dotyczy człowieka o imieniu Filip tylko… gwarowej nazwy zająca, który z tych rosnących na polach konopi wyskakiwał zazwyczaj w najmniej spodziewanym momencie. Troszkę tu namieszał nasz wieszcz narodowy, który w objaśnieniach do Księgi V „Pana Tadeusza”, gdzie cytował powyższe przysłowie, napisał: „Raz na sejmie poseł Filip ze wsi dziedzicznej Konopie, zabrawszy głos, tak dalece odstąpił od materii, że wzbudził śmiech powszechny w Izbie. Stąd urosło przysłowie: „wyrwał się jak Filip z Konopi”.



„Śmieje się jak diabeł w konopiach” ma proste wytłumaczenie. W niektórych regionach wierzono, że w konopnych zagonach pomieszkują wiedźmy, diabły i południce. Nawet Maria Konopnicka w jednym ze swych wierszy napisała:
„Jadą, jadą dzieci drogą,
siostrzyczka i brat,
i nadziwić się nie mogą,
jaki piękny świat.

Tu się kryje biała chata,
tu słomiany dach,
przy niej wierzba rosochata,
a w konopiach strach (…)”

Warto też zapamiętać słowa innego poety Władysława Syrokomli:
„Chowaj zimną ostrożność i w czynie i w słowie,
Bo Filipem z Konopi każdy cię nazowie.”
Ot co.

Tekst i foto Maria Gonta

5 października 2022 08:22, admin ego
« powrót
Dodaj komentarz:

Twoje imię:
 
Gorzów blisko świąt
„Gorzów blisko świąt” to kampania, dzięki której grudzień w Gorzowie jest wyjątkowy. To czas oczekiwania, przygotowań i radości z nadchodzących ... <czytaj dalej>
Ponad 300 mln zł na inwestycje Gorzowa
312,96 mln zł na inwestycje zakłada projekt budżetu Gorzowa Wielkopolskiego na 2023 r. Wydatki określono w nim na 1.068,07 mln ... <czytaj dalej>
Raport z konsultacji
Publikujemy Raport z konsultacji przeprowadzonych na podstawie § 21 załącznika do uchwały nr XVII/171/2015 Rady Miasta Gorzowa Wlkp. z dnia ... <czytaj dalej>
2000 zł za tonę węgla
Miasto Gorzów Wielkopolski, po dokonaniu wstępnego telefonicznego ustalenia liczby gospodarstw domowych znajdujących się na terenie gminy, zainteresowanych zakupem paliwa stałego ... <czytaj dalej>
Przeglądaj cały katalog lub dodaj swoją firmę
"Mawo" Sklep Spożywczy B. i K. Małochwiej

ul. Fabryczna 53, Gorzów Wlkp.
tel. 95 720 47 43
branża: Spożywcze artykuły - detal <czytaj dalej>
Witkowska Urszula Biura Rachunkowe

ul. Pułaskiego 15, Gorzów Wlkp.
tel. 95 729 95 78
branża: Biura - rachunkowe <czytaj dalej>
Kowaluk Eugeniusz Zakład Szewski

ul. Armii Polskiej 21, Gorzów Wlkp.
tel. 95 735 29 71
branża: Szewskie usługi <czytaj dalej>

Kalendarium eventów
« grudzień 2022 »
P W Ś C P S N
   
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
 
dodaj: imprezy@egorzowska.pl
Mała wielka sprawa
eGorzowska - adminfoto_hanna.jpg
Hanna Kaup:
Jesteśmy barbarzyńcami
Kilka tygodni temu zadzwonił do mnie były szef Telewizji Teletop Romuald Liszka. Zadzwonił oburzony stanem cmentarza przy ul. Warszawskiej. – Byłaś tam ostatnio? Jak nie, to koniecznie idź i zobacz. ... <czytaj dalej>
Gorzowskie drzewa w obiektywie
Prezydent Miasta Gorzowa Wielkopolskiego w ramach kampanii edukacyjno-informacyjnej „ZazieleńMY Gorzów” <czytaj dalej>
Sfotografuj Gorzów
Muzeum Lubuskie im. J. Dekerta zaprasza do udziału w konkursie <czytaj dalej>

aktualnie nie ma żadnej czynnej sondy
Robisz zdjęcia? Przyślij je do nas foto@egorzowska.pl
eGorzowska - image074.jpg
admin ego:
Jaka Barbara, takie święta
Gdybyśmy grali właśnie w skojarzenia, to na hasło „4 grudnia”, ... <czytaj dalej>
admin ego:
W rogatkach Pampeluny
3 grudnia na całym świecie świętują osoby mające problemy w ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Chroń dziecko

Czym jest sextortion? Co rodzice powinni wiedzieć, aby chronić przed ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Bankowe forum o walce z przestępczością
Łamanie sankcji, nadużycia finansowe w działalności charytatywnej, wykroczenia w sektorze ... <czytaj dalej>
Blogujesz? Rób to lokalnie!
Wystarczy jedno kliknięcie w egoBlog
Masz problem?
Napisz do eksperta egoEkspert
Żadna sprawa nie zostanie bez odzewu. Daj znać na eGo Forum
Anonim_7952:
Zandberg, jego "dwórki", jak od Glapy, premie porozdawali sobie, a jedna z "dworek" Magda Biejat była oburzona, że za ciężką <czytaj dalej>
Anonim_5465:
Zastanawiam się nad zagłosowaniem na adriana zandberga a najbliżych wyborach parlamentarnych.

na pewno hołowni (człowiek tvnu) nie pop <czytaj dalej>
Anonim_5867:
Ile urząd marszałkowski dokłada do filharmonii w zielonej Górze? <czytaj dalej>
Anonim_6763:
Generalnie to było trzeba szpitale wyburzyć. Kto się będzie chciał uczyć w szkole ze stołówką w prosektorium ? <czytaj dalej>
Anonim_7952:
Kolejni do życia na nasz koszt. Bycie politykiem jest trudne w okolicy wyborów, a pofem, picie, żarcie, znajomości, romanse i wciskana kasa, a, i <czytaj dalej>
 
eGorzowska.pl - e-gazeta Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej